Studio Fotograficzne

Helenka jest piątym dzieckiem Ani i Andrzeja. Dodam, iż każde z ich dzieci było zaplanowane i wyczekiwane. Piszę o tym, gdyż będąc mamą trójki dzieci aż za dobrze wiem jak wygląda życie wielodzietnej rodziny i dlatego wielce ich podziwiam. Świadomie wybrali trudniejszą, wyboistą drogę, która wiedzie zwykle pod górkę, ale równocześnie drogę pełną radości, miłości i rwetesu. Wyobraźcie sobie święta u nich w domu. Na pewno nie jest nudno 🙂

Była to pierwsza taka sesja w moim życiu. Trudna, gdyż mała w ten akurat dzień zmieniła swój rytm spania i jak przyjechałam na umówioną godzinę, to właśnie obudziła się z dwugodzinnej drzemki. Ponadto wszystkie dzieci były w domu i wcale nam nie ułatwiały zadania. Wchodziły w kadr, krzykiem budziły Helenkę, co chwilę to chciały pić, to jeść czy się przytulić do mamy. Przy obróbce też nie było łatwo i gdyby nie ogromna pomoc zaprzyjaźnionego Duszka to nie dałabym sobie rady, za co będę mu dozgonnie wdzięczna 🙂