Studio Fotograficzne

Będąc z mężem na obiedzie w pewnej restauracji, zobaczyłam biegające po podwórku te cudne istotki. Mówię do męża, że muszę je sfotografować, bo są niesamowite! Trochę przestraszyłam właścicielkę lokalu, pytając o jej dzieci, ale zgodziła się wypożyczyć mi córki. Po kilku dniach szukania miejsca i umawiania terminu okazało się, że starsza córka obchodzi niebawem piąte urodziny, więc wykorzystaliśmy tą okazję i zrobiliśmy podwójną sesję 🙂

cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki
cudowne dzieci - Wietnamki